Historia Polski (1831-1914) - Wiki

Historia Polski (1831-1914)

Z Wikipedii

Skocz do: nawigacji, szukaj
Bój, z cyklu "Lituania" (1864-1866), ryc. Artura Grottgera
The White Eagle, symbol of Polish statehood
Historia Polski
Chronologia
do 1138
1138-1320
1320-1386
1386-1492
1492-1572
1573-1668
1669-1795
1795-1831
1831-1914
1914-1918
1918-1939
1939-1945
1944-1989
od 1989
Kalendarium
Portal: Historia

Historia Polski (1831-1914) - rozdział historii Polski obejmujący okres od upadku powstania listopadowego do wybuchu I wojny światowej, po zakończeniu której odrodziła się państwowość Polski.

W ciągu tych 83 lat w dziejach Polski doszło do wielu wydarzeń, m.in. Wiosny Ludów, powstania styczniowego i rewolucji roku 1905. Czas ten cechował również rozwój kultury narodowej, przede wszystkim w zakresie piśmiennictwa, sztuk plastycznych oraz muzyki.

Wszystko to, wraz z rozwojem polskiej myśli politycznej, tworzeniem się kierunków i partii politycznych, organizacji zbrojnych i paramilitarnych, a także działań na rzecz budowy nowoczesnego społeczeństwa w sensie społecznym i gospodarczym, stanowiło o historii tego okresu.

W ujęciu historycznym można wyodrębnić:

  • popowstaniową Wielką Emigrację, która w latach 1831-1863 tworzyła i decydowała o kierunkach polskich ruchów narodowo-niepodległościowych,
  • pracę organiczną, która legła u podstaw gospodarczego rozwoju Polski pod zaborami,
  • ruchy niepodległościowe (partyzantka Zaliwskiego, powstanie krakowskie, Wiosna Ludów, powstanie styczniowe),
  • ruch robotniczy i rewolucję 1905 roku,
  • aż po ostatnie działania organizacji lewicowych, narodowych i ludowych w początkach XX wieku.

Spis treści

[edytuj] Wprowadzenie

Klęska powstania listopadowego wzmocniła pozycję Rosji w Europie i negatywnie wpłynęła na sytuację społeczeństwa polskiego. Car Mikołaj I odszedł całkowicie od polityki Aleksandra I[1], co zachęciło również pozostałych zaborców do wprowadzenia ostrego kursu na własnym terenie.

Zgodnie z porozumieniem w Münchengrätzu (1833) zaborcy gwarantowali wzajemne wydawanie uciekinierów politycznych i wspomaganie w ściganiu nowych spisków i prób powstańczych.[2] W dodatku poparło ich papiestwo, które encykliką Grzegorza XVI Cum primum ostro potępiło powstanie listopadowe jako "rewolucję". Papież był przeczulony na punkcie wszelkich zrywów tego typu, bowiem rewolucjoniści włoscy zagrażali jemu samemu w Państwie Kościelnym. W przyszłości Rosja, Niemcy i Austro-Węgry miały wykorzystywać encyklikę do nakłaniania kleru polskiego do przeciwstawiania się walce o wyzwolenie narodowe Polaków.[3][4][5]

W Królestwie (zwanym też Kongresówką) i w pozostałych zaborach rozpoczęto poszukiwania sposobów na przetrwanie narodu. Chociaż nie brakowało spisków i przygotowań powstańczych, częstokroć inspirowanych przez kręgi Wielkiej Emigracji[6], pojawiła się również idea pracy organicznej, stawiającej na rozwój gospodarczy, naukę i kulturę narodową, dzięki którym opierano się coraz bardziej nasilonej rusyfikacji i germanizacji. Ważnymi ośrodkami walki o zachowanie polskości były (obok najdłużej niezależnego Krakowa) Warszawa w zaborze rosyjskim, Lwów w austriackim i Poznań w pruskim. W omawianym okresie doszło też do kilku ważnych zrywów niepodległościowych z powstaniem styczniowym na czele. W ich wyniku Polska poniosła ogromne straty zarówno w ludziach, jak i w dobrach materialnych.

Jednocześnie był to okres wzmożonej urbanizacji, znacznego rozwoju przemysłowego i rodzących się - nieznanych[7] dotąd w Polsce klas - robotniczej, inteligencji i burżuazji, a wraz z nimi nowych prądów politycznych o podłożu społecznym. Zniesienie pańszczyzny doprowadziło do utworzenia ruchu ludowego, istotnego czynnika wychowania socjalnego i narodowego na wsi. Te zmiany doprowadziły - pod koniec XIX wieku - do powstawania ugrupowań politycznych, które obok haseł nacjonalistycznych głosiły też hasła społeczne i jednocześnie (pod koniec omawianego okresu, w Galicji) licznych organizacji o charakterze paramilitarnym, co legło u podstaw budowania zaczątków sił zbrojnych potrzebnych podczas zbliżającego się ogólnoświatowego konfliktu, jakim miała być I wojna światowa.

[edytuj] Wielka Emigracja

Zobacz więcej w osobnym artykule: Wielka Emigracja.
Powitanie we Francji

Wraz z upadkiem powstania zakończyła się w Polsce epoka państwa jako instytucji. Z życia publicznego kraju odeszli ludzie czasów napoleońskich. Znaleźli się w szeregach masy - głównie żołnierskiej - która przez Prusy i Saksonię, a nawet przez Austrię, ciągnęła na zachód, ku Belgii, Francji i Anglii. Polskich żołnierzy-tułaczy przyjmowano niemal wszędzie[8] z wyrazami sympatii, a niekiedy wręcz z entuzjazmem. W masie wychodźczej znaleźli się członkowie rządu narodowego i politycy, a także najwybitniejsi twórcy epoki z trzema wieszczami[9] na czele. Głównym miejscem osiedlenia się Wielkiej Emigracji była Francja.

Wielka Emigracja była ruchem wychodźczym o podłożu patriotyczno-politycznym po upadku powstania listopadowego, jednym z największych ruchów emigracyjnych ówczesnej Europy[10]. Do emigrantów należała głównie szlachta polska, żołnierze powstańczy, członkowie Rządu Narodowego, politycy, pisarze, artyści, inteligencja. Ośrodek emigrantów stanowiła Francja, pomniejsze znajdowały się też w Saksonii, Belgii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Turcji[11] i Stanach Zjednoczonych.

Głównym ośrodkiem obozu konserwatywnego emigracji była siedziba księcia Adama Czartoryskiego - hotel Lambert w Paryżu (od której obóz ten wziął nazwę), ale wkrótce powstawać zaczęły i inne, jak np. Towarzystwo Demokratyczne Polskie (dalej: TDP), Komitet Narodowy Polski, Gromady Ludu Polskiego, Zemsta Ludu, Młoda Polska, Zjednoczenie Emigracji Polskiej.[12][13][14]

Ogólnie Wielka Emigracja - wprawdzie wewnętrznie skłócona i rozbita - stanowiła siłę, która przez ponad trzy dekady wywierała wpływ na kształtowanie się polskiego myślenia na przestrzeni całego omawianego w tym rozdziale okresu. Była czynnikiem scalającym działania wszystkich organizacji, które za cel pierwszoplanowy uznały wyzwolenie narodu spod władzy państw zaborczych. W tym sensie Wielka Emigracja osiągnęła sukces, aczkolwiek ostatnie polskie powstanie narodowe (powstanie styczniowe), wywołane zgodnie z jej założeniami, poniosło klęskę.[15],[16],[17]

[edytuj] Represje po powstaniu listopadowym

Popowstaniowe represje dotknęły wszystkich warstw społeczeństwa polskiego. Przywódców i działaczy powstańczych (za wyjątkiem tych, którzy opuścili kraj[18] lub złożyli wiernopoddańczą przysięgę) skazywano na katorgę lub wieloletnie zesłanie w głąb Imperium, ponad 22 000 oficerów i żołnierzy wcielono do armii rosyjskiej i wysłano na Kaukaz, gdzie zmuszeni byli pacyfikować walczące o wolność ludy kaukaskie i bić się z Turkami. Podobne prześladowania spotkały urzędników administracji powstańczej, dziennikarzy, sympatyzujących z powstaniem Żydów.

Karą główną dla Królestwa miało być zniesienie dotychczasowych swobód. Namiestnik carski, feldmarszałek Iwan Paskiewicz, nakazał zamknięcie Uniwersytetu Warszawskiego i likwidację dotychczasowych komisji rządowych, oddając administrację ministerstwom rosyjskim. W miejsce województw powstały gubernie, polskie miary i wagi oraz system monetarny zastąpiły rosyjskie odpowiedniki. Powolnej rusyfikacji ulegało też szkolnictwo, a język rosyjski wypierał polski z urzędów wszystkich szczebli.[19][20]

Najsroższe jednak kary dosięgły mieszkańców Litwy i innych dawnych ziem Rzeczypospolitej wcielonych do guberni rosyjskich. Nieposiadająca majątków drobna szlachta szaraczkowa została pozbawiona specjalnym ukazem carskim szlachectwa i uznana za chłopstwo[21]. Mieszkańców tych ziem wyłączono z amnestii, jaka objęła Królestwo, a uczestnikom działań powstańczych skonfiskowano kilka tysięcy majątków. W 1839 zlikwidowano Kościół unicki, a wiernych siłą zmuszano do przechodzenia na prawosławie.[22] Zlikwidowano Uniwersytet Wileński i inne szkoły polskie, zastępując je rosyjskimi.[23]

W pozostałych dwóch zaborach represje były wprawdzie łagodniejsze, ale i tu setki ludzi trafiały do więzień, a germanizacja wyraźnie nasiliła się.[24]

[edytuj] Początki pracy organicznej i rozwój przemysłu

Zobacz więcej w osobnym artykule: Praca organiczna.
Pomnik Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Po klęsce powstania nastąpił powolny, ale widoczny rozwój miast i wzrost eksportu zboża, co stanowiło rękojmię polepszania się sytuacji w rolnictwie. Rosła produkcja ziemniaków i pszenicy, a to głównie dzięki zwiększaniu areałów pozyskanych z lasów i nieużytków, słabo nawożona ziemia dawała jednak niskie plony. Tylko w większych folwarkach dawało się dostrzec postęp technologiczny (pługi lemieszowe, sieczkarnie, kosiarki, przechodzenie z trójpolówki na płodozmian). Zacofanie drobnego chłopstwa powodowało, że jego gospodarka zostawała coraz bardziej w tyle, natomiast zamożniejsi rolnicy przechodzili stopniowo z pańszczyzny na czynsz, co w krótkim czasie spowodowało zróżnicowanie ludności wiejskiej na bezrolnych, małorolnych i czynszowników.

Z kolei przemysł rozwijał się dynamicznie, aczkolwiek w połowie XIX wieku zatrudniał tylko 50 000 osób[25]. Cła zaporowe, wprowadzone w Rosji po 1831, wymogły na producentach z Królestwa wysoką jakość oferowanych produktów lub przenoszenie fabryk (np. w przemyśle sukienniczym) w głąb Rosji. Walka z konkurencją powodowała postęp technologiczny, a więc stosowanie coraz doskonalszych maszyn.

Łódź - nowe centrum przemysłu włókienniczego - błyskawicznie stała się największym - po Warszawie - miastem Królestwa. Rozwój kolei żelaznych dał bodziec do rozwoju przemysłu stalowniczego. Koleje rewolucjonizowały transport[26]. Przedstawiciele inteligencji i oświeconego ziemiaństwa inicjowali akcje przyspieszające rozwój. W połowie wieku takie działania zaczęto nazywać pracą organiczną lub inaczej - pracą u podstaw.

"Organicznicy", których zadaniem było często odciągnięcie społeczeństwa od walki o wyzwolenie narodowe, głosili, że swymi poczynaniami lepiej służą sprawie polskiej, niż konspiracje i zrywy. Działania takie rozpoczęto przede wszystkim w Wielkopolsce, gdzie - po wstąpieniu na tron pruski Fryderyka Wilhelma IV (1840) - nastąpiło złagodzenie antypolskiego kursu w polityce wewnętrznej.

Zaczęło się od założenia w (1835) w Gostyniu tzw. Kasyna, czyli towarzystwa dla podniesienia gospodarki i kultury w regionie. Takie stowarzyszenia - a powstało ich więcej - propagowały nowe technologie i metody gospodarowania.[27]

W 1841 powstało Towarzystwo Naukowej Pomocy w Poznaniu, a wkrótce potem spółka ziemiańska "Bazar". Oba przedsięwzięcia były dziełem Karola Marcinkowskiego, lekarza, filantropa i społecznika. Dzięki niemu Hipolit Cegielski uruchomił warsztat, który miał się w przyszłości przekształcić w wielką fabrykę.[28][29]

W Królestwie pionierem pracy organicznej był Andrzej hr. Zamoyski, który oczynszował chłopów w swoich dobrach i był zwolennikiem umiarkowanych reform. Praca organiczna przyczyniła się do aktywizacji społeczeństwa w innych niż dotychczas kierunkach, chociaż była wyhamowywana przez zaborców i niechętnych zmianom ziemian.[30] Przygotowania do kolejnego powstania zepchnęły tego rodzaju działalność na dalszy plan.

[edytuj] Ruch spiskowy

Ruch spiskowy odżył niemal natychmiast po upadku powstania. Jego szeregi zasilały drobna i średnia szlachta, inteligencja i młodzież. Przeciwne ruchom konspiracyjnym było ziemiaństwo i bogatsi chłopi (jakkolwiek wśród rolników powstał po 1840 Związek Chłopski, organizacja z założenia narodowa i spiskowa).

W latach 1832-1839 głównymi ośrodkami spiskowymi były Rzeczpospolita Krakowska i Galicja, skąd emisariusze kręgów Wielkiej Emigracji docierali do zaboru rosyjskiego, rozbudowując istniejącą już sieć konspiracyjną. Jednak, w miarę upływu czasu, wpływ emigracji na działania krajowe słabł. Nowe pokolenie przejmowało zadanie odzyskania niepodległości drogą kolejnego zrywu, ale w oparciu o krajowe doświadczenia, a więc odchodząc od sposobów myślenia poprzedników.


[edytuj] Wyprawa Zaliwskiego

Zobacz więcej w osobnym artykule: Wyprawa Zaliwskiego.

W marcu 1833 do zaboru rosyjskiego z Galicji przeniknęło kilka oddziałów partyzanckich pod ogólnym dowództwem pułkownika Józefa Zaliwskiego, uczestnika powstania listopadowego i przyjaciela Lelewela. Kilkunastoosobowe grupki w większości źle uzbrojonych emigrantów nie zostały dobrze przyjęte przez ludność i po 3-4 miesiącach prób podejmowania akcji, wymykania się patrolom wojska i policji rosyjskiej, wróciły za kordon. Rosjanie zabili 18 partyzantów, trzech schwytali i powiesili, reszcie udało się uciec.

Austriacy wyłapali większość z nich z Zaliwskim na czele i deportowali tych wszystkich, którzy nie byli poddanymi austriackimi. Losy wyprawy dowiodły, że wywołanie powstania nie jest zadaniem łatwym i że trzeba się do tego przygotować. Takie przygotowania podjął w listopadzie Karol Borkowski, ale po aresztowaniach w roku następnym spisek pod nazwą Związek Węglarzy Polskich musiał chwilowo zawiesić działania, choć istnieć nie przestał.

[edytuj] Rok 1846

Śmierć Dembowskiego

Nowa praca spiskowa zaczęła się - przede wszystkim w Galicji, gdzie terror ze strony zaborcy był najsłabszy - prawie natychmiast po upadku powstania listopadowego. W lutym 1835, na bazie węglarstwa, utworzono w Krakowie Stowarzyszenie Ludu Polskiego głoszące hasła reformatorskie ze swobodami obywatelskimi na czele i potępiające magnaterię i jej sprzedajność. Organizacja rozwijała się najlepiej w Galicji, ale także w Królestwie i na Rusi, gdzie działał Szymon Konarski oraz na Litwie, głosząc uwłaszczenie chłopów bez odszkodowań i powszechne prawo wyborcze.

Tymczasem okupacja Krakowa przez wojska zaborcze i aresztowania bardzo osłabiły ten ruch. Władze organizacji przeniosły się do Lwowa, a ster przejęli działacze umiarkowanego skrzydła z Franciszkiem Smolką na czele, którzy zwrócili się do inteligencji i szlachty o nastawieniu umiarkowanym. W tej sytuacji lewica utworzyła nową organizację pod nazwą Konfederacja Powszechna Narodu Polskiego (1837), która jednak została wkrótce wykryta i zlikwidowana przez policję austriacką. Stowarzyszenie Ludu Polskiego zdecydowało o samorozwiązaniu, a kres działalności położyła fala aresztowań na przełomie lat 1840-1841.

Organizacja ukraińska Szymona Konarskiego liczyła ponad 3 000 członków i nawiązała kontakty z oficerami i studentami rosyjskimi tak w Wilnie, jak i w Kijowie. W 1838 Konarski - zadenuncjowany przez kupca Rozentala - został aresztowany w Wilnie i 27 lutego 1839 publicznie rozstrzelany. Mimo tortur nie zdradził swych towarzyszy, ale zrobili to inni aresztowani. Ruch rewolucyjny uległ częściowej destrukcji.


W zaborze pruskim ośrodkiem działań konspiracyjnych był Poznań. Kierował nimi filozof i dziennikarz, działacz TDP Karol Libelt, który na łamach "Tygodnika Literackiego" lansował tzw. "łagodną propagandę", nie tykającą ziemiaństwa i przychylną chłopom (już zresztą uwłaszczonym). W Królestwie działali bardziej radykalni członkowie Związku Narodowego Polskiego (dalej: ZNP) Henryk Kamieński i Edward Dembowski. Obaj głosili potrzebę wciągnięcia do przyszłego powstania (natychmiast po jego wybuchu) uwłaszczonego chłopstwa, jednak Kamieński zalecał rozwagę i dobre przygotowanie, zaś Dembowski parł do jak najszybszego rozwiązania, licząc na to, że masy ludu zdecydują o zwycięstwie. Aresztowania w roku 1843 uniemożliwiły realizację tych planów. Dembowski schronił się w zaborze pruskim, gdzie wzmocnił działania lewicy (tzw. Związek Plebejuszy), ale do wybuchu powszechnego powstania we wszystkich trzech zaborach w 1844 nie doszło.

W zaborze rosyjskim działał inny aktywista ZNP, ksiądz Piotr Ściegienny, szczególnie aktywny wśród chłopów w Świętokrzyskiem. Kolportował on ręcznie przepisywane broszury (np. List Ojca Św. Grzegorza papieża i Złota Książeczka lub historya rodzayu ludzkiego dla rolników i rzemieślników, dla chłopów, mieszczan i żołnierzy, dla lokayów, pisarzy, ekonomów i innych oficyialistów), nawołujące do udziału w walce z zaborcą, za co obiecywał odpusty i błogosławieństwo Boże. W październiku 1844 r. w Krajnie k. Kielc zebrał garstkę zwolenników, z którymi zamierzał uderzyć na garnizony rosyjskie, ale do akcji wkroczyła policja. Ściegienny został aresztowany i skazany na śmierć, co zamieniono mu na karę 3 tysięcy kijów i dożywotnią katorgę na Syberii.

Klęska Ściegiennego uniemożliwiła wybuch powstania w 1844. Teraz do głosu doszedł ponownie ZNP, a zwłaszcza tzw. Centralizacja Poznańska, gdzie na wodza przyszłego zrywu kreowano Ludwika Mierosławskiego, uznawanego za znawcę spraw wojskowych. W wyniku rozległych prac spiskowych w Wielkopolsce i Galicji uzgodniono, że wybuch powstania nastąpi w lutym 1846, co Mierosławski - na naradzie w Krakowie - ustalił z przedstawicielami ugrupowań konspiracyjnych w styczniu tegoż roku.

Tymczasem policje zaborcze likwidowały u podstaw wszystkie spiski. Próba poderwania do walki Kaszubów w zaborze pruskim nie udała się, w Królestwie Pantaleon Potocki próbował uderzyć na Siedlce, ale został schwytany i powieszony. Jedynie na południu, w pobliżu granicy z Galicją, udało się rozbić kilka posterunków rosyjskich, po czym chłopski oddział dotarł do Krakowa, gdzie w nocy z 20 na 21 lutego rozpoczęło się powstanie. 22 lutego, w oswobodzonym mieście, powstał Rząd Narodowy, który ogłosił Manifest do Narodu Polskiego, zapowiadający uwłaszczenie bez odszkodowań, co mogło skłonić chłopów do przystąpienia do powstania. Propaganda austriacka, nawołująca do oporu przeciwko "szlacheckiemu uciskowi", zyskała jednak większe wzięcie i jeszcze przed ogłoszeniem powstania, 19 lutego chłopi masowo ruszyli palić i rabować dwory.

"Rzeź galicyjska", obraz Jana Lewickiego

W trakcie tej tzw. "rzezi galicyjskiej", której jednym z przywódców był, nagrodzony później przez zaborcę, Jakub Szela, zamordowano ponad tysiąc osób.[31]

Dembowski zginął od austriackiej kuli, prowadząc bezbronną pielgrzymkę chłopską i tym samym powstanie[32] zakończyło się klęską, śmiercią co najmniej kilkuset i aresztowaniem kilku tysięcy osób. Było jednak ważnym przyczynkiem do ogólnoeuropejskiego zrywu w dwa lata później.

Dalszym następstwem upadku powstania była utrata pozorów niepodległości przez Rzeczpospolitą Krakowską, która w listopadzie została zaanektowana przez Austrię. Władze natychmiast obsadziły stanowiska w mieście swoimi ludźmi, zniemczeniu uległ język w urzędach i na uniwersytecie. Gospodarczo miasto Kraków na inkorporacji do Austro-Węgier bardzo zyskało.

[edytuj] Wiosna Ludów i jej skutki

Józef Zachariasz Bem
Zobacz więcej w osobnym artykule: Wiosna Ludów.

Od zakończenia wojen napoleońskich, w trakcie trwania których narody Europy oswoiły się z pojęciem konstytucji i rewolucyjnymi hasłami francuskimi, trwała nasilająca się z każdym rokiem walka kapitalizmu z feudalizmem, wraz z towarzyszącymi im prądami buntów społecznych i narodowych. W latach 1845-1847 nastąpił w Europie Zachodniej kryzys gospodarczy, który stał się punktem zapalnym dla szeregu walk rewolucyjnych toczonych w wielu krajach w 1848 i następnym. Zwycięstwo rewolucji w Niemczech i Austrii nie zlikwidowało zaborów, aczkolwiek pozwalało Polakom w tych dwóch państwach na uzyskanie pewnych ustępstw.

[edytuj] Ziemie polskie w drugiej połowie XIX wieku

Przełom po wstrząsie Wiosny Ludów charakteryzował się w całej Europie gwałtownym wzrostem uprzemysłowienia i urbanizacji, co wiązało się ze wzrostem liczebności i siły klasy robotniczej i inteligencji, a tym samym z pojawieniem się nowej jakościowo grupy, nastawionej bardziej na wyzwolenie społeczne niż narodowe.

W zakresie przemysłu najbardziej rozwijały się Anglia i zachodnie Niemcy, gdzie rosło wydobycie węgla i rud żelaza, co wiązało się z rozbudową silnych ośrodków wielkoprzemysłowych. W rolnictwie pojawił się sprzęt mechaniczny w postaci kosiarek, snopowiązałek, parowych lokomobil napędzających młockarnie, wialnie i sieczkarnie. Sieć kolei żelaznych pokrywała coraz większe obszary kontynentu, a przemysł włókienniczy wyszedł już dawno z manufaktur w kierunku wielkich fabryk zatrudniających tysiące ludzi.

Podobnie było na ziemiach polskich, aczkolwiek rozwój postępował w poszczególnych zaborach nierównomiernie. W dalszym ciągu najbiedniejsza była Galicja, chociaż tu właśnie najszybciej odczuwać zaczęto ustępstwa rządu wiedeńskiego - najpierw (i na największą skalę) wobec Węgrów, ale wkrótce też wobec innych narodów wchodzących w skład monarchii.

Przemysłowo i rolniczo najszybciej rozwijał się zabór pruski, ale tu o swobodach narodowych w ogóle nie było mowy. Wręcz przeciwnie - germanizacja Wielkopolski, Pomorza i Śląska przybierała coraz ostrzejsze formy. W 1894 powstała niemiecka organizacja nacjonalistyczna, nazywana potocznie mianem Hakaty.

W zaborze rosyjskim rusyfikacja miała w latach 1830-1850 jeszcze charakter umiarkowany, ale policja polityczna z uwagą śledziła powstawanie i rozwój nowych spisków narodowościowych. Jednocześnie rozwijały się przemysł i szkolnictwo, transport i bankowość. Pojawili się działacze polityczni (jak hrabia Aleksander Wielopolski) usiłujący rozwiązać sprawy polskie w istniejącej rzeczywistości, doprowadzić do spolszczenia oświaty i oczynszowania chłopów. Dopiero po powstaniu styczniowym miało nastąpić, trwające bez mała 40 lat, zaostrzenie rusyfikacji i represji dotykających wszystkie warstwy społeczeństwa.

Okres ten charakteryzował się rozkwitem kultury i sztuki, rozpoczętym u schyłku romantyzmu i klasycyzmu, a trwającym w dobie realizmu i Młodej Polski, o czym świadczy przegląd nazwisk twórców epoki: Kajetan Koźmian, Franciszek Wężyk, Ludwik Osiński, Julian Ursyn Niemcewicz, Jan Potocki, Joachim Lelewel, Wojciech Bogusławski, Aleksander Fredro, ale przede wszystkim trójka polskich wieszczów - Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki i Zygmunt Krasiński. Podobna sytuacja miała miejsce jeśli chodzi o sztuki piękne i muzykę, z najbardziej znanymi przedstawicielami w osobach Fryderyka Szopena i Jana Matejki. Późniejsi twórcy to m.in. Artur Grottger, Maria Konopnicka, Stanisław Witkiewicz, Stanisław Wyspiański, ojciec i syn Kossakowie, a w końcowym okresie artyści z Paderewskim i Modrzejewską na czele.

Lata 1831-1914 były okresem odradzania się narodu i państwa polskiego, które pod zaborami poddane ostrej akcji wynaradawiania trwały w walce na wielu frontach o odzyskanie i zachowanie polskości.

Z drugiej strony okres ten stał się początkiem wielkiej fali emigracyjno-zarobkowej - zwłaszcza do USA, Kanady, Argentyny i Brazylii, dokąd w latach 1870-1914 wyjechało "za chlebem" wiele setek tysięcy Polaków - zarówno zbiegów politycznych, jak i chłopstwa z najbiedniejszych (lub przymusowo wywłaszczanych) regionów. Należy dodać, że emigracja ta - śladem Wielkiej Emigracji - stała się ostoją myśli patriotycznej i zaczynem do tworzenia państwa polskiego w chwili wybuchu Wielkiej Wojny.

[edytuj] Powstanie styczniowe

Zobacz więcej w osobnym artykule: Powstanie styczniowe.

[edytuj] Przygotowania i przyczyny wybuchu

Pod koniec lat 50. XIX wieku ośrodkiem antyrosyjskiego oporu stała się Warszawa, gdzie od 1861 odbywały się liczne manifestacje patriotyczne, coraz brutalniej rozpędzane przez wojsko carskie. W celu spacyfikowania Królestwa Polskiego rosyjski namiestnik gen. Karol hr. Lambert 14 października 1861 wprowadził stan wojenny.[33]

15 października, mimo zakazów, warszawiacy wzięli udział w obchodach rocznicy śmierci Tadeusza Kościuszki, co skończyło się rozbiciem manifestacji przez wojsko rosyjskie i porywaniem ludzi z kościołów. Na znak protestu przeciwko aresztowaniu 1878 wiernych w Katedrze warszawskiej, do której wtargnęło wojsko, administratorzy diecezji nakazali zamknięcie wszystkich kościołów i kaplic w Warszawie.

17 października 1861 Apollo Korzeniowski zawiązał Komitet Miejski, który zajął się przygotowaniem wybuchu powstania. Hrabia Lambert ugiął się przed tym oporem i uwolnił większość zatrzymanych. Po kilku dniach Lambert podał się do dymisji, a nowym namiestnikiem został gen. Aleksandr Lüders.

W 1862 naczelnikiem rządu Królestwa został Aleksander hr. Wielopolski, zwolennik ugody z caratem, który - widząc oznaki zbliżającego się zrywu powstańczego o nieobliczalnych dla Polaków konsekwencjach - starał się pacyfikować nastroje.

Tymczasem działania ośrodków konspiracyjnych postępowały pełną parą. W 1861 powstało stronnictwo czerwonych - obóz politycznych działaczy rewolucyjnych głoszących wielorakie hasła społeczne i wyzwoleńcze, co wkrótce doprowadziło do podziału stronnictwa na lewe i prawe skrzydło. Na czele obozu (najpierw Komitet Miejski, a następnie Centralny Komitet Narodowy) stali Jarosław Dąbrowski, Ignacy Chmieleński, Konstanty Kalinowski, Zygmunt Padlewski, Stefan Bobrowski, czy Zygmunt Sierakowski. Obok nich powstało stronnictwo białych, reprezentujących ziemiaństwo i inteligencję, na których czele stanęli hrabia Andrzej Zamoyski, Leopold Kronenberg i Karol Majewski.

Oba stronnictwa różniły się w podejściu do kwestii społecznych (np. do sprawy uwłaszczenia chłopów), ale żadne z nich nie negowało potrzeby powstania zbrojnego. Bieg wypadków (branka) nie pozostawił im drogi wyboru. Przez cały czas jego trwania przywództwo nad powstaniem przechodziło z rąk czerwonych do białych i odwrotnie, ale - wobec obojętności państw Europy Zachodniej i uwikłanej w wojnę secesyjną Ameryki - skutek był łatwy do przewidzenia. Mimo ponad tysiąca stoczonych bitew i potyczek powstanie musiało upaść, a naród polski - w Królestwie, ale przede wszystkim na Litwie - zapłacić wysoką cenę za ostatnią próbę odbudowy państwa polskiego drogą zrywu zbrojnego.

[edytuj] Przebieg i znaczenie powstania

W pierwszych dniach powstańcy uderzyli na rosyjskie garnizony w województwach: podlaskim, augustowskim, płockim, lubelskim i radomskim. Wystąpienia powstańcze 21-25 stycznia miały miejsce m.in. w Małkini, Stelmachowie, Sokołowie, Łukowie, Białej Podlaskiej, Hrubieszowie, Kraśniku, Szydłowcu, Suchedniowie, Bodzentynie. Większość ataków, m.in. z powodu słabego uzbrojenia, została odparta, a powstańcy zaczęli organizować obozy, w których szkolono ochotników.

Rząd Tymczasowy (Oskar Awejde, Narcyz Jankowski, Jan Maykowski i Karol Mikoszewski) początkowo przewidywał, iż wodzem powstania zostanie operujący w województwie płockim Zygmunt Padlewski, jednak niepowodzenia tego ostatniego spowodowały, że dyktatorem mianowano przebywającego w Paryżu Ludwika Mierosławskiego (26 stycznia).

W tym czasie ukazywały się powstańcze pisma "Strażnica" i "Wiadomości z Pola Bitwy". W instrukcjach dla powstańczych oddziałów zalecano, by unikać walk z większymi jednostkami nieprzyjaciela, nakazywano utrudnianie komunikacji oraz odbijanie jeńców i rekrutów. Bobrowski, w celu rozszerzenia zasięgu powstania, ogłosił odezwy Do braci Litwinów i Do braci Rusinów, w których wzywał do powszechnej insurekcji. Na Wołyniu operował oddział kawalerii Edmunda Różyckiego, nękając podjazdami tamtejszy korpus rosyjski. Powstanie uzyskało trwały punkt oparcia na Żytomierszczyźnie.

W marcu do powstania przyłączyli się biali, przejmując zresztą w krótkim czasie kierownictwo powstania. Stało się to po śmierci przywódców czerwonych, Stefana Bobrowskiego (w pojedynku) i Zygmunta Padlewskiego, rozstrzelanego przez Rosjan. Od kwietnia wojskami powstańczymi kierowali kolejno gen. Ludwik Mierosławski oraz dyktatorzy powstania gen. Marian Langiewicz i Romuald Traugutt.

Pieczęci Komitetu Centralnego Narodowego

Ogromna większość polskich urzędników administracji Królestwa Polskiego wykonywała potajemnie rozkazy Rządu Narodowego. 9 czerwca 1863, w biały dzień, polski personel Banku Królestwa Polskiego na placu Bankowym w Warszawie przekazał powstańcom, dowodzonym przez Aleksandra Waszkowskiego, depozyty Kasy Głównej Królestwa w wysokości 3,6 miliona złotych, 500 tysięcy rubli i wielu listów zastawnych.

Powstanie ze względu na znaczną dysproporcję sił stron walczących przybrało formę wojny partyzanckiej. Stoczono 1 229 potyczek i mniejszych bitew, w tym 956 w Kongresówce, 236 na Litwie, pozostałe na Białorusi i Ukrainie. Oddziały polskie unikały walnej bitwy, która mogła się zakończyć totalną porażką powstania. W wojskach powstańczych służyło łącznie ok. 200 000 ludzi, jednak jednocześnie w walkach brało udział ok. 30 tysięcy żołnierzy. Powstanie roku 1863 było największym z polskich zrywów XIX wieku - tak pod względem liczby uczestników, jak i czasu trwania. Mimo katastrofy powstanie miało też pozytywne dla narodu polskiego następstwa. Przede wszystkim zdecydowało o przeprowadzeniu uwłaszczenia chłopów w sposób znacznie bardziej radykalny niż w krajach sąsiednich, a ponadto przyczyniło się do wewnętrznego wzmocnienia społeczeństwa polskiego i konsolidacji jego postaw wobec zaborcy.

Po powstaniu dokonano (zarówno w Królestwie, jak i na Ukrainie) 669 egzekucji, co jest liczbą z pewnością niepełną[34]; w tym 89 oficerów Rosjan, Ukraińców i Białorusinów. Znacznie większą liczbę uczestników czekała zsyłka na Sybir i do rot aresztanckich w armii rosyjskiej. Liczbę zesłanych ocenia się na 38 tysięcy, z czego 10% skazano na katorgę. W zaborach austriackim i pruskim kary więzienia wymierzono kilkuset powstańcom. Zwycięski carat odebrał Polakom wszelkie ustępstwa autonomiczne, wprowadził pełną rusyfikację w szkolnictwie i administracji, ze szczególną intensywnością na Litwie.

Nie ma danych odnośnie liczby pomordowanych, szczególnie w ciągu pierwszych miesięcy powstania, gdy wojska carskie nie brały jeńców, dobijały rannych i masakrowały mieszkańców wsi uznanych za sprzyjających "rebeliantom". Około 10 tys. uczestników powstania zbiegło za granicę, z czego znaczna część - szczególnie inteligencji - po kilku latach wróciła do kraju i osiadła w Galicji.

[edytuj] Zabory po powstaniu

[edytuj] Zabór rosyjski: zniesienie autonomii i rusyfikacja

Zobacz więcej w osobnym artykule: Zabór rosyjski.
Królestwo Polskie i inne gubernie zachodnie Imperium Rosyjskiego

Powstanie styczniowe uświadomiło administracji carskiej istnienie, z jej perspektywy, "problemu polskiego". Jego rozwiązania Imperium Rosyjskie szukało we wzmożonej rusyfikacji ziem polskich. W jej ramach zastosowano cały szereg kroków restrykcyjnych, takich jak zniesienie Rady Administracyjnej, którą zastąpiono Komitetem Urządzającym dla Królestwa Polskiego, włączenie w 1866 dziesięciu guberni Królestwa Polskiego bezpośrednio do cesarstwa, zakazanie w 1867 używania języka polskiego w administracji i szkolnictwie oraz odebranie miastom, które czynnie poparły powstanie, praw miejskich, co powodowało ich upadek[35].

W 1874 namiestnika królestwa zaczęto nazywać potocznie generał-gubernatorem warszawskim, a samo królestwo – Krajem Przywiślańskim (ros. Привислинский Край, Privislinskij Kraj). Formalnie jednak Królestwo Polskie nigdy nie zostało przez Rosjan zniesione, a ostatni car, Mikołaj II, został koronowany w 1894 także jako car' pol'skij[36].

Rusyfikacja nie była procesem o jednolitym natężeniu. Czasy zwiększonych restrykcji - jako rusyfikator wyróżniał się Josif Hurko, generał-gubernator warszawski w latach 1883-1894 - przeplatały się z okresami większych swobód. W Imperium Rosyjskim nie było konkretnej koncepcji polityki wobec mniejszości narodowych i rusyfikacja prowadzona była raczej za pomocą doraźnych decyzji podejmowanych przez lokalnych gubernatorów i wyższych urzędników. Z tych ostatnich przychylnością w stosunku do Polaków wyróżniali się np. Sokrates Starynkiewicz, który jako prezydent Warszawy w latach 1875-92 czuł się reprezentantem interesów zarządzanego miasta, albo Aleksandr Imeretyński, generał-gubernator w latach 1896-1900, który w 1897 np. zezwolił na modlitwę w szkołach w języku polskim. Po katastrofie kolejnego powstania przedstawiciele arystokracji i kręgów ziemiańskich - na które duży wpływ miał konserwatywny tygodnik "Kraj", redagowany przez Erazma Piltza i Włodzimierza Spasowicza - zaczęli lojalnie odnosić się do cara, prowadząc tzw. politykę ugody. Poza tym Polacy stanowili prawie 60% urzędników administracji rosyjskiej, polscy oficerowie służyli w armii carskiej oraz rozkwitała polskojęzyczna prasa i wydawnictwa[37], wystawiane były pomniki wybitnych Polaków, jak Adama Mickiewicza w Warszawie[38]. W późniejszym okresie administracja rosyjska zatwierdzała powstawanie polskich organizacji, nawet o charakterze społeczno-narodowym, jak np. Polskie Towarzystwo Krajoznawcze[39], oraz polskich partii politycznych.

Rusyfikacja nie miała na celu przeobrażenia Polaków w Rosjan, czy katolików i Żydów w prawosławnych. Panującym chodziło o podporządkowanie w sensie administracyjno-prawnym i do pewnego stopnia ujednolicenie oświatowo-kulturowe. W administracji rosyjskiej narodowość była określana przez długi okres przez przynależność do głównych konfesji, stąd też przyłączenie unitów do kościoła prawosławnego jako "rosyjskiego elementu". Rozróżniano zatem obywateli wyznania katolickiego i mojżeszowego jako elementy obce dla Rosjan[40].

Zaostrzenie podziałów i intensywniejsza konfrontacja z obcością okupanta wraz z przenikającą nową ideologią nacjonalizmu, opartą na filozofii Johanna Gottfrieda Herdera, w której podstawą przynależności narodowej były etniczność i kultura, przyczyniły się z jednej strony do szybszego przebudzania świadomości narodowej w społeczeństwie polskim, a z drugiej strony "problem polski" odegrał znaczącą rolę - dzięki powracającym do ojczyzny urzędnikom rosyjskim z "warszawskimi doświadczeniami", którzy w głębi imperium "popularyzowali" stosunki na ziemiach polskich - w przebudzeniu myśli narodowej u Rosjan i nacjonalizacji carstwa[41].

[edytuj] Zabór pruski: germanizacja i Kulturkampf

Zobacz więcej w osobnym artykule: Zabór pruski.

W 1867 Wielkie Księstwo Poznańskie zostało włączone do Związku Północnoniemieckiego. Objęcie stanowiska kanclerza Rzeszy przez Ottona von Bismarcka spowodowało zaostrzenie polityki germanizacyjnej na polskich ziemiach i skierowanie jej przeciwko polskiemu szkolnictwu i Kościołowi (Kulturkampf, czyli walka o czystość kultury niemieckiej, rozpoczęta w 1871).

W latach 1872-1874 prawie całkowicie wyrugowano język polski ze szkół, nauczycieli-Polaków usuwano, a na ich miejsce zatrudniano Niemców. W 1876 wycofano ostatecznie język polski z sądownictwa i urzędów. Walka z Kościołem miała za zadanie osłabienie jego wpływu na społeczeństwo. Arcybiskup Mieczysław Ledóchowski starał się nie dopuścić do pogorszenia stosunków z władzami niemieckimi, na skutek prześladowań duchowieństwa doszło jednak do konfliktu. Ledóchowskiego uwięziono (1874), ponieważ sprzeciwił się ustawie z 1873 uzależniającej Kościół od państwa.

W 1886 rząd pruski utworzył Komisję Kolonizacyjną, która zajęła się wykupywaniem ziemi z rąk polskich i osiedlaniem na niej Niemców. Proces germanizacji jeszcze się nasilił. Powołano do życia Towarzystwo dla Popierania Niemczyzny na Kresach Wschodnich (1894), które pod koniec XIX wieku zmieniło nazwę na Niemiecki Związek Kresów Wschodnich. Popularnie określany był Hakatą - od pierwszych liter nazwisk jego założycieli: Hansemanna, Kennemanna i Tidemanna. Zadaniem związku było ograniczanie polskości na terenach zaboru pruskiego. Działalność Hakaty cieszyła się poparciem nowego kanclerza Rzeszy - Bernharda von Bülowa. W skład tej organizacji wchodzili głównie urzędnicy pruscy.

Władze zaborcze wydały ustawy skierowane przeciwko zakładaniu przez Polaków nowych gospodarstw oraz zakazały używania języka polskiego na zebraniach. Polacy nie pozostawali bierni, na różne sposoby stawiając opór zaborcy. Przykładem tego był strajk szkolny we Wrześni w 1901, ogłoszony z powodu zakazu używania języka polskiego na lekcjach religii. Symbolem walki z germanizacją stała się postawa Michała Drzymały, któremu władze pruskie nie pozwoliły wybudować domu (1904), nabył on zatem ziemię we wsi Podgradowice i zamieszkał w wozie cyrkowym. Władze "ze względów bezpieczeństwa" kazały mu usunąć wóz, ale dzięki składkom ludzi zakupiono nowy. Po pięciu latach Prusacy zmusili Drzymałę do opuszczenia także i tego lokum - osiedlił się wówczas w ziemiance.

[edytuj] Zabór austriacki: autonomia i stagnacja gospodarcza

Zobacz więcej w osobnym artykule: Zabór austriacki.

Pod koniec lat 60. i na początku 70. XIX wieku Galicja otrzymała autonomię. Powołano do życia m.in. Sejm Krajowy i Radę Krajową, do szkół, urzędów i sądów wprowadzono język polski. Zasiadający w rządzie minister – Polak – miał prawo opiniowania projektów postanowień mających związek z Galicją. Nie brakowało w rządzie ministrów polskich zajmujących się różnorakimi resortami, dwukrotnie zaś Polacy byli premierami. Polak stał również na czele prowincjonalnej administracji Galicji. Większość ziem pozostających pod zaborem austriackim była zacofana gospodarczo.

Ze swobodą dużo większą niż w innych zaborach rozwijały się natomiast w Galicji polska oświata, nauka i kultura. Autonomia w Galicji dała Polakom warunki najkorzystniejsze od czasów Królestwa Polskiego.

Powstawały tu liczne polskie organizacje polityczne. Od 1869 działała w Krakowie konserwatywna grupa, której członków zwano stańczykami. Jej działaczami byli m.in.: Stanisław Tarnowski, Józef Szujski i Michał Bobrzyński. Zachowując lojalność wobec Austrii, pragnęli oni jednocześnie rozwoju kulturalnego Galicji. Krytykowali działalność konspiracyjną oraz byli przeciwni przeprowadzaniu jakichkolwiek demonstracji.

W 1895 na kongresie w Rzeszowie utworzono chłopskie Stronnictwo Ludowe (SL). W swoim programie domagało się ono poszanowania prze zaborcę praw obywatelskich, reformy prawa wyborczego oraz rozwoju oświaty. W 1903 zmieniło nazwę na Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL).

W 1897 we Lwowie powstało Stronnictwo Narodowo-Demokratyczne (zwane później endecją) z Romanem Dmowskim na czele. Głównym jego hasłem była walka o odzyskanie niepodległości, pojawiły się też głosy antyniemieckie i antyżydowskie. Z czasem Dmowski zaczął głosić hasła skierowane przeciwko mniejszościom narodowym i dążyć do porozumienia z caratem.

W Galicji, podobnie jak w pozostałych zaborach, tworzyły się także organizacje robotnicze, np. Galicyjska Partia Socjaldemokratyczna (1892).

[edytuj] Rewolucja 1905

[edytuj] Przyczyny

Krwawa niedziela w Sankt Petersburgu dała początek rewolucji
Zobacz więcej w osobnym artykule: Rewolucja 1905 roku.

Bezpośrednią przyczyną rewolucji był kryzys gospodarczy w Imperium Rosyjskim, pogłębiony przez wojnę rosyjsko-japońską, która wybuchła w roku 1904[42]. Skutki wojny odczuły w Królestwie Polskim przede wszystkim ośrodki przemysłowe, powstałe niedawno w wyniku industrializacji. Wzrost cen artykułów spożywczych, spadek płac jak i rekrutacja do wojska spowodowały szereg wystąpień robotniczych, które miały miejsce już pod koniec 1904 roku[43]. Zwycięstwo Cesarstwa Japonii podważyło na dodatek autorytet Mikołaja II w społeczeństwie.

[edytuj] Przebieg

Kryzys objął całe imperium. Krwawe stłumienie demonstracji ludności przed Pałacem Zimowym w Petersburgu 22 stycznia 1905 roku, nazwane Krwawą Niedzielą, rozpoczęło szereg dalszych demonstracji i walk ulicznych w wielu miastach, m.in. Petersburgu, Rydze i Odessie, które powtarzały się przez kolejne dwa lata. Do najważniejszych zamieszek i strajków na ziemiach polskich doszło w Warszawie, Łodzi, Ostrowcu Świętokrzyskim, Radomsku i na Lubelszczyźnie. W Warszawie w styczniu 1905 w starciach demonstrantów z wojskiem zginęło około stu osób. Śmiercią 32 osób zakończyła się warszawska demonstracja pierwszomajowa, po której wybuchł w całym mieście strajk powszechny. Strajki i manifestacje w obronie skazanego na śmierć Stefana Okrzei, zamachowca na komisariat policji na warszawskiej Pradze, wypełniły lato roku 1905. Kulminacyjnym momentem wystąpień robotniczych była manifestacja w Łodzi 23 czerwca, która przekształciła się w dwudniowe walki uliczne, w których zginęło ponad 200 robotników polskich, żydowskich i niemieckich. Na Lubelszczyźnie doszło do strajku robotników rolnych, domagających się m.in. wolności wyznania unickiego. W Ostrowcu żądania podwyżki płac przemieniły się w antyrosyjskie wystąpienie zbrojne. 27 grudnia 1905 roku proklamowano tam Republikę Ostrowiecką[44].

Demonstranci w całym imperium domagali się poprawy bytu - wzrostu płac i 8-godzinnego dnia pracy, i demokratyzacji - powołania zgromadzenia konstytucyjnego, a nawet obalenia caratu. Na ziemiach polskich dołączył się do tego, w niektórych kręgach politycznych, postulat niepodległości. W trakcie rewolucji, która miała jednak głównie charakter proletariacki, walczyły o swoje interesy poszczególne grupy społeczeństwa, a sprzeczności pomiędzy nimi doprowadziły także do wzajemnych starć[45]. W dławieniu robotniczych wystąpień z caratem współdziałali polscy przemysłowcy, kościół katolicki i kręgi konserwatywne[46].

[edytuj] Skutki

Mikołaj II ustąpił żądaniom w kwestiach zmian konstytucyjnych w Imperium Rosyjskim, którym rządził do tej pory absolutystycznie. 16 lutego 1905 wydał manifest, zapowiadający zwołanie Dumy i przeprowadzenie wolnych wyborów do niej. Te przemieniły imperium w monarchię konstytucyjną. W Polsce rewolucja przyniosła szereg pozytywnych zmian. Pojawiła się możliwość tworzenia polskich instytucji i legalizacji partii politycznych, które mogły wysyłać swoich przedstawicieli do Dumy, zapoczątkowany został ruch spółdzielczy. Swobodę rozwoju przywrócono prywatnej polskiej edukacji, powstawały biblioteki, seminaria nauczycielskie, uniwersytety ludowe, ochronki. Dopuszczono używanie języka polskiego w urzędach gminnych. Tak zwany Ukaz Tolerancyjny pozwalał przechodzić z prawosławia na inne wyznania, co w praktyce zakończyło prześladowania unitów[47]. Rewolucja nie przyniosła jednak Królestwu Polskiemu niepodległości, ani nawet nie przywróciła statusu autonomii, a ustępstwa caratu względem Polaków miały charakter tymczasowy. Poza tym rewolucja doprowadziła też do wyraźnego podziału społeczeństwa na zwolenników prawicy i lewicy.

[edytuj] Główne obozy polityczne na ziemiach polskich

Wincenty Witos, działacz ruchu ludowego, od 1913 przywódca Polskiego Stronnictwa Ludowego "Piast"
Marian Zdziechowski, twórca Stronnictwa Polityki Realnej

Na ewolucję polskiej myśli politycznej od czasów powstań narodowych wpływ miały powstanie świadomości narodowej (wpływ ideologii nacjonalizmu) i klasowej (wpływ ideologii marksistowskiej) w europejskich społeczeństwach oraz narastający konflikt interesów między zaborcami. Na przełomie wieków dominującą rolę zaczęły w Polsce odgrywać trzy orientacje polityczne - socjalistyczna, ludowa i narodowa. Każda z wyłaniających się z nich partii politycznych musiała zająć stanowisko w stosunku do dwóch głównych kwestii poruszających polskie społeczeństwo: sprawy odrodzenia państwowości polskiej i walki o prawa klas społecznych. Poza tym partie musiały podjąć wybór instrumentów dla realizacji tych celów: aktywna walka zbrojna albo walka drogą parlamentarną, którą umożliwiało powstanie parlamentaryzmu w państwach zaborczych.

[edytuj] Ruch socjalistyczny

Jako pierwsze powstały na ziemiach polskich partie o zabarwieniu socjalistycznym: Wielki Proletariat, założony przez Ludwika Waryńskiego w 1882, II Proletariat (1888) i Związek Robotników Polskich (1889). Były one orędowniczkami walki rewolucyjnej z kapitalizmem, natomiast program niepodległościowy cieszył się z ich strony marginalnym zainteresowaniem. Podobnie Socjaldemokracja Królestwa Polskiego (SDKP) (1893) - przemianowana w 1900 na SDKPiL - nie miała programu niepodległościowego. Pod wpływem wybitnej teoretyczki proletariatu, Róży Luksemburg, uważającej walkę o niepodległość za szkodliwą dla interesów ruchu robotniczego, działacze SDKPiL wierzyli w nadchodzącą powszechną rewolucję, która zetrze kapitalizm i zniesie granice. Polskich działaczy niepodległościowych uważali za "szowinistów"[48]. Inne stanowisko zajmował ruch reformistyczny obozu socjalistycznego. Działająca w Paryżu Gmina Narodowo-Socjalistyczna nawoływała do przygotowań wyzwoleńczych i do powstania po wybuchu wojny między zaborcami. Utworzony również w Paryżu